środa, 29 listopada 2017

Zielony koktajl z jarmużem – przepis

Zielony koktajl z jarmużem – przepis
Jeżeli nie możesz przekonać się do smaku jarmużu, spróbuj tych koktajli. Tym razem przygotowałam dwa przepisy na zielone koktajle z jarmużem, których smak po prosu zachwyca. To bomba witaminowa w dwóch wersjach. Z pewnością nadadzą się na śniadanie, kolację, czy przekąskę. I co najważniejsze, ich przygotowanie zajmie Ci jakieś 10 minut. Te zielone koktajle z jarmużem są pyszne i z pewnością dadzą Ci energii na dłuugi czas  J

Zielony koktajl z jarmużem – wersja l

Przygotuj:
  • około 250 ml soku mandarynkowego 100% (u mnie mandarynkowy, ale będzie pasować też i pomarańczowy)
  • pół jabłka
  • pół banana
  • pół gruszki
  • spora garść jarmużu  
Wszystko razem blendujemy.


Zielony koktajl z jarmużem – wersja ll

Przygotuj
  • około 250 ml mleka kokosowego (szklanka)
  • pół kaki
  • pół banana
  • pół gruszki
  • spora garść jarmużu
Tak jak w wersji pierwszej, wszystko blendujemy.




zielony koktajl z jarmużu



Kilka wskazówek:
  • Eksperymentuj! Ilość składników możesz dobierać w zależności od chęci uzyskania przez Ciebie konsystencji, czy smaku.
  • Do koktajli warto dodawać zdrowe tłuszcze, np. wiórki kokosowe, orzechy czy chociażby olej kokosowy. To pozwoli witaminom zawartym w owocach wchłonąć się do organizmu.
  • Jeżeli to możliwe, nie obieraj owoców ze skórki. To właśnie tam znajduje się najwięcej cennych składników.


zielony koktajl z jarmużu



A to ciekawe…

  • Sezon na jarmuż zaczyna się już późną jesienią i może trwać przez całą zimę. Zbierany tuż po pierwszych przymrozkach traci swój lekko gorzkawy posmak.
  • Porcja jarmużu pokrywa 6-krotnie dzienne zapotrzebowanie organizmu na witaminę K i 2-krotnie na witaminę A i C
  • Jarmuż zawiera spore ilości błonnika, czyli substancji, która nie ulega trawieniu. Dzięki jego pęcznieniu w żołądku dłużej odczuwamy sytość.
  • Warzywo to jest niskokaloryczne. 100g zawiera tylko około 50kcal.
  • W 100g jarmużu znajduje się więcej wapnia (157 mg wapnia), niż w tej samej ilości mleka (121 mg wapnia)





sobota, 25 listopada 2017

Dyniowe babeczki z czekoladą

Dyniowe babeczki z czekoladą
Sezon na dynię powoli dobiega końca. Na szczęście możemy się jeszcze trochę nią pocieszyć dzięki wykorzystaniu jesiennych składników.
 Dyniowe babeczki robi się bardzo szybko, a co najważniejsze – są przygotowane z samych zdrowych składników. Kto jeszcze nie skorzystał niech się budzi i działa!


Dyniowe babeczki z czekoladą – przepis (na 10 babeczek)


dyniowe babeczki
Dyniowe babeczki

Przygotuj
  • 200 g mąki orkiszowej 
  • 100 g dyni 
  • 100ml mleczka kokosowego 
  • 1 banan
  • pół tabliczki czekolady gorzkiej
  • 1 łyżka kakaa 
  • 1 jajko
  • 2 łyżki oleju
  • słodzik (ksylitol, stewia, erytrytol – dodajemy w zależności od tego jaki stopień słodkości lubimy)
  •  1,5 łyżeczki proszeku do pieczenia
  • szczypta soli




Jak zrobić dyniowe babeczki z czekoladą?

1. Mieszamy suche produkty: mąkę, proszek do pieczenia, kakao i szczyptę soli. 
2. Blendujemy dynię i banana z mleczkiem kokosowym. 
3. Do powstałej masy wbijamy jajko, dodajemy olej i słodzik. 
4. Całość dokładnie łączymy z wcześniej przygotowanymi suchymi produktami. 
5. Na koniec dodajemy pół pokrojonej tabliczki czekolady. 
6. Masę przekładamy do przygotowanych wcześniej foremek i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza.
7. Pieczemy przez 30 minut. 


niedziela, 5 listopada 2017

Domowe sposoby na przeziębienie!

Domowe sposoby na przeziębienie!
Jesień, a przede wszystkim zima to okres wzmożonych zachorowań na przeziębienie lub grypę. Czy da się przed tym ustrzec? Oczywiście, ze tak. Wystarczy, że wyrobisz w sobie kilka prostych nawyków. Pamiętaj tylko, że musisz zareagować odpowiednio szybko. Wtedy jest największa szansa na „przepędzenie” choroby.


Domowe sposoby na przeziębienie

Weź rozgrzewającą kąpiel


Jeżeli będąc na dworze przemarzłeś, nie zwlekaj - działaj od razu. Kiedy tylko będziesz mieć taką możliwość weź gorącą i rozgrzewającą kąpiel. Warto do niej dodać olejki eteryczne, które mają właściwości lecznicze. Wystarczy tylko kilka kropli olejku na całą wannę wody.
Przykładowe olejki stosowane przeciw grypie: sosnowy, anyżowy, herbaciany, eukaliptusowy.
A oto kilka innych pomysłów na lecznicze kąpiele:

Kąpiel numer 1      
  • 5 kropli olejku sosnoweg
  • 4 krople olejku eukaliptusa
  • 1 - ½ szklanki soli morskiej

Kąpiel numer 2
  •        ½ szklanki suszonego tymianku


      Kąpiel numer 3
  •        1 szklanka soli morskiej
  •          1 łyżeczka mielonego cynamonu
  •          ½ łyżeczki mielonego imbiru
  •          ¼ łyżeczki mielonych goździków
    Wystarczy dodać te składniki do wanny i wymieszać ręką przed zanurzeniem. Pamiętaj, żeby woda nie była zbyt gorąca – wtedy działanie substancji zawartych w olejkach mogą się zmniejszyć.
    Nie dość, że te kąpiele mają działanie lecznicze, to jeszcze bardzo pięknie pachną i działają relaksująco.


    Wypij gorący napój


    Nic tak nie rozgrzeje Cię od wewnątrz, jak gorący napój. A jeżeli do tego owy napój będzie miał właściwości lecznicze, to będzie połączenie wręcz idealne. Co zatem warto pić, żeby złagodzić objawy przeziębienia? Odpowiednie będą:

    • Soki – mogą być to soki owocowe  np. malin, aronii, czarnego bzu, lub warzywne np. z marchwi, buraka. Należy tu wspomnieć o soku z cebuli, ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Mimo, że nie ma najprzyjemniejszego zapachu ani smaku, warto go spożywać  podczas przeziębienia.
    • Napar z kwiatu lipy – świetnie sprawdza się w walce z katarem i bólem gardła. Lepiej działa i smakuje z dodatkiem miodu, który również łagodzi objawy przeziębienia.
    • Mleko + miód + masło + czosnek – to połączenie, mimo że być może nie brzmi zbyt zachęcająco,  bardzo dobrze rozgrzewa i działa napotnie. Warto więc docenić jego wartość.
    • Herbaty – w przeziębieniu sprawdza się zielona i czerwona Pu-Erh. Obie mają działanie bakteriobójcze. Mogą nawet skutecznie obniżyć temperaturę. A oto kilka dodatków, które spotęgują działanie herbat: cytryna, malina, dzika róża, miód, imbir, anyż, goździki.

     

    Zrób inhalacje


    Inhalacje są niezawodnym sposobem na katar. Jak ją zrobić? Wystarczy przygotować naczynie z gorącą wodą i dodać do niej kilka kropel olejku eterycznego (np. eukaliptusowy, miętowy, sosnowy) lub ziół (np. rumianek pospolity, szałwia lekarska). Dobrym sposobem jest też inhalacja z solą morską, która doskonale łagodzi objawy przeziębienia.




    To tylko niektóre z domowych sposobów na przeziębienie. Korzystaj z nich, kiedy tylko pojawią się  pierwsze objawy przeziębienia lub kiedy się wyziębisz.



    wtorek, 31 października 2017

    Dlaczego lubimy słodycze? Oto 9 powodów!

    Dlaczego lubimy słodycze? Oto 9 powodów!
    Chyba wszyscy czasami lubią zjeść coś słodkiego. Jedni bez tego nie wyobrażają sobie dnia, inni jedzą słodycze sporadycznie.  Na ogół jednak bardzo rzadko się zdarza, że ktoś w ogóle nie lubił słodkiego smaku. Dlaczego właściwie tak się dzieje? Poniżej znajdziesz  9 powodów dlaczego tak naprawdę lubimy słodycze.

    Dlaczego lubimy słodycze?


    dlaczego lubimy słodycze



    Ewolucja maczała w tym palce 

    Jedna z teorii mówi, że chęć na słodkie i kaloryczne jedzenie zawdzięczamy… ewolucji. W przeszłości człowiek musiał  sam  zdobywać jedzenie, często też migrował. Poprzez prowadzenie intensywnego życia, zapotrzebowanie kaloryczne było zdecydowanie większe niżeli dzisiaj. To dlatego w tamtych czasach najcenniejsze było jedzenie tłuste i słodkie.  Wszystko się zmieniło, kiedy człowiek zaczął się osiedlać i przestał wędrować.  Jego natura jednak wcale nie uległa zmianie. Dalej przepadamy za słodkim i kalorycznym jedzeniem, mimo że przy siedzącym trybie życia potrzebujemy zdecydowanie mniej kalorii.


    Słodycze dają szczęście?

    Spożywanie cukrów sprawia nam przyjemność  wynikającą z produkcji endorfin czyli tzw. hormonów szczęścia. To dlatego bezustannie sięgamy po słodycze, kiedy mamy gorszą chwilę, czy nawet dzień. Często  nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, że jemy cukier by odreagować zły nastrój.

    dlaczego lubimy słodycze


    Szybka przekąska

    Słodycze są bardzo szybką i wygodną formą przekąski. Nic więc dziwnego, że chętniej wchodzimy do sklepu po gotową porcję jedzenia, a do przygotowywania posiłków  w domu nieszczególnie nam się śpieszy. Warto  jednak mieć świadomość, że po spożyciu słodyczy poziom cukru we krwi diametralnie wzrasta i tak samo szybko spada. To znaczy, że za jakiś czas może dopaść nas tzw. wilczy głód. Chcąc szybko zaspokoić potrzebę znowu sięgamy po jakąś szybką, słodką przekąskę i koło się zamyka. Warto się czasami zastanowić i zamiast słodkiego batonika sięgnąć po np. jabłko, które dostarczy nam nie tylko energii, ale też nie sprawi że będziemy mieć nagły spadek cukru.


    Złe nawyki żywieniowe

    Niekiedy złe nawyki żywieniowe wynosimy z domu rodzinnego, żyjąc właściwie w nieświadomości. Bo skąd mamy wiedzieć, co jest dobre jeżeli nikt nam tego wcześniej nie przekazał? Na szczęście w tych czasach praktycznie wszyscy mamy dostęp do Internetu, jak i książek. Z taką dawką wiedzy możemy zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Wystarczy chcieć.  Żyj świadomie i korzystaj ze sprawdzonych źródeł.


    Źle dobrana dieta

    Dietetyka ostatnio jest bardzo popularna. Zdarza się, że osoby po kilkudniowych kursach uważają się za osoby kompetentne do układania planów żywieniowych, co jest kompletnym nieporozumieniem. Takie sytuacje zawsze kończą się źle. Przy wyborze dietetyka koniecznie zwróć uwagę na to jakie ma wykształcenie. W tym zawodzie to podstawa.




    Nudzi mi się... 

    Kto nie jadł nigdy z nudów, niech pierwszy rzuci kamieniem. Warto planować swój czas tak, żeby nie było w nim czasu na nudę, a tym samym podjadania słodkich przekąsek.


    Choroby też mogą być przyczyną 

    Chęć na coś słodkiego nie zawsze jest tylko naszą chwilową zachcianką. Czasem jest  wewnętrznym głosem, który nie daje Ci spokoju. Przyczyną mogą być niedobory witamin, nieprawidłowy poziom hormonów, czy nawet choroby np. insulinooporność, cukrzyca. Staraj się robić  regularnie podstawowe badania.


    Psycholog konieczny! 

    Jedzenie może być uzależnieniem. Jeżeli naprawdę nie możesz sobie poradzić z racjonalnym odżywianiem, cały czas dręczą Cię myśli o jedzeniu warto wtedy udać się na wizytę do psychologa. Takie zachowania mogą prowadzić do bulimii, kompulsywnego objadania się lub innych zaburzeń odżywiania.


    Czy rozpoczęcie zdrowego stylu życia oznacza całkowity koniec ze słodyczami? Na szczęście nie! Zdrowy styl życia, to też zdrowe podejście. Fajnie jeżeli  zdrowo się odżywiasz na co dzień, ale czasami daj sobie na luz J

    Z tej okazji przygotowałam iście niezdrowe ciasto Brownie – które słynie ze swojej łatwości w przygotowaniu i co najważniejsze, zawsze się udaje!


    dlaczego lubimy słodycze

    A Wy dlaczego jecie słodycze? Podzielcie się tym w komentarzu :) 

    poniedziałek, 9 października 2017

    Jak nie dać się jesieni? Sposoby na jesienną chandrę!

    Jak nie dać się jesieni? Sposoby na jesienną chandrę!
    Jesienna chandra – jak ją pokonać? Moje sposoby!
    Jesień to czas, kiedy pogoda za oknem zaczyna się diametralnie zmieniać. Nie grzeją nas już ciepłe promienie słońca, a  o pluskaniu się w jeziorze lepiej zapomnieć. Czasami natomiast możemy mieć okazje popluskać się w…  Kałuży. Na drodze. Idąc do pracy. Słońce jesienią zachodzi coraz szybciej, nic więc dziwnego, ze wiele osób w tym okresie zmaga się z nagłym spadkiem nastroju. Jak więc nie dać się jesiennej chandrze? Poznaj moje sposoby J


    jesienna chandra, jesienna depresja


    Sposoby na jesienną chandrę:



          Kubek gorącej herbaty

    Najlepszy jesienny rozgrzewacz. Ja uwielbiam pić herbaty przez cały rok, ale to właśnie jesienią pije je litrami. Szczególnie lubię smaki deserowe, ponieważ w jakimś stopniu zastępują mi słodycze, i nie wzmagają na nie apetytu. Warto zaopatrzyć się w zapas herbat nie tylko z supermarketów. Polecam wybrać się do sklepu z herbatami dobrej jakości – różnica między nimi jest kolosalna. Warto wydać czasami parę złotych więcej.





          Świeczki

    Nic tak nie robi klimatu jak świeczki w zimne jesienne wieczory. Ja je uwielbiam i już kupiłam kilka moich ulubionych słodkich zapachach. Fajną opcją są jeszcze kominki do palenia wosku. Szczególnie uwielbiam zapachy  z firmy Yancee Candlee.





          Ciepłe  ubrania – swetry, skarpety, kapcie  

    To zdecydowanie jesienny must have każdego! Bo co tam fajny nastrój, kiedy jest po prostu zimno?





          Książka

    Jeżeli jesteś książkowym maniakiem, na pewno nie muszę Cię do tego przekonywać J A jeżeli nie lubisz czytać.. chociaż spróbuj. Myślę, że świetną książką na jesienne wieczory jest „Hygge. Duńska sztuka szczęścia”. Mi bardzo przypadła do gustu, szczególnie dlatego że to co w niej zawarte staram się praktykować już od dawna, tylko nie wiedziałam że ma to swoją specjalną nazwę „hygge”.





    Koc

    Jeżeli jeszcze nie masz ciepłego i miłego w dotyku koca- koniecznie w niego zainwestuj! Zimna kołdra przecież nie da Ci wystarczająco dużo szczęścia.





           Termofor

    Wyobraź sobie… Przychodzisz zmarznięty/a do domu, grzejniki jeszcze zimne, masz bardzo mało czasu! Przecież zaraz możesz zejść z tego świata z wyziębienia. Jedynym ratunkiem jest szybkie zagotowanie wody w czajniku (wlej wystarczająco dużo, żeby wystarczyło jeszcze na herbatę!!)  i wlanie jej do termoforu. To może Ci uratować życie. Serio.
    PS. Fajnie jest mieć ten termofor w ładnym pokrowcu. Możesz zrobić go sam/a lub kupić w sklepie :)




            Kot

    To chyba dobra wiadomość dla właścicieli kotów. Tak, te ssaki w końcu mogą się do czegoś przydać. Jeżeli jednak nie posiadasz takiego – wydrukuj w najbliższej drukarni, najlepiej w formacie A3. Lub wróć do punktu 5. I przytulaj.
    Tymonides 



          Muzyka

          Dla niektórych muzyka jest bardzo ważna, innym jest ona obojętna. Ja uważam, że dzięki niej możemy poprawić nastrój, jak i samopoczucie (zresztą, jest to udowodnione naukowo).


    Ostatnio bardzo lubię słuchać tej piosenki, szczególnie w takie jesienne, szare dni.

     Tą też polecam przesłuchać :)

       

          Zupy rozgrzewające

    Pyszne, rozgrzewające zupy to coś co naprawdę warto zrobić jesienią. Najlepiej oczywiście z sezonowymi warzywami lub owocami. Ja na przykład uwielbiam zupy z dynią.




          

          Bieganie

    Nie chciałam tutaj tego pisać. Serio. To miał być post z klimatem. Taki leniwy trochę. Jednak ostatnie doświadczenia po raz kolejny mnie przekonały, że bieganie to chyba najlepszy lek zły nastrój i jesienną pogodę.
    Nie ważne jak bardzo się przed tym bronisz, jakie wymówki sobie wymyślasz i jak bardzo na dworze jest ciemno i zimno. Idź biegać. Mimo wszystko. Gwarantuję Ci, że jak zrobisz te swoje 500 metrów, 3 kilometry, czy 10 kilometrów – poczujesz się lepiej, dzień będzie produktywniejszy i będziesz mieć więcej pozytywnej energii. Założymy się?




    I to chyba byłoby na tyle. Bierz, korzystaj i ciesz się jesienią każdym dniem.

    poniedziałek, 25 września 2017

    Zdrowe muffinki czekoladowe!

    Zdrowe muffinki czekoladowe!
    Zdrowe muffiny – pyszne i pachnące czekoladą!

    Zdrowe muffiny – pyszne i pachnące czekoladą!

     Czy to w ogóle możliwe? Oczywiście, że tak. Co najlepsze, wystarczy poświęcić na nie tylko pół godziny. Ich skład jest lekko.. nietuzinkowy. Jednak kto by się tego domyślił? Są przecież takie dobre.
     Zapraszam do wypróbowania przepisu na pyszne, czekoladowe i zdrowe muffiny J


    Składniki:
    • puszka czerwonej fasoli
    • 2 jajka
    • dojrzały banan
    • 20 gramów kakao (ok. 2 łyżki)
    • 25 gramów oleju (ok. 2-3 łyżki)
    • pół tabliczki gorzkiej czekolady
    • łyżeczka proszku do pieczenia
    • stewia lub inny słodzik – ilość według uznania (u mnie 7 tabletek stweii)



    Jak zrobić zdrowe muffiny?

    Fasolę przekładamy do miski i dokładnie płuczemy. Dodajemy do niej banana i 2 jajka. Wszystko dokładnie blendujemy przez około 7 minut. Do powstałej masy wsypujemy  kakao, proszek do pieczenia, rozkruszoną na proszek stewię i 2/3 posiekanej czekolady. Ciasto przelewamy do 10 foremek na muffinki  i posypujemy je pozostałą czekoladą. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180° C i pieczemy przez 40-60 min (w zależności od piekarnika).

    Smacznego!

    Kaloryczność:
    Jedna muffinka (1/10 całego ciasta) ma około 100 kalorii. 

    Do zrobienia tych zdrowych muffinek zainspirowała mnie Magda z bloga - Wiem co jem :)




    środa, 20 września 2017

    Omlet ze szpinakiem - dietetyczny przepis!

    Omlet ze szpinakiem - dietetyczny przepis!
    Omlet ze szpinakiem - przepis dietetyczny 

    Jak zrobić omlet ze szpinakiem?

    Na szczęście nie ma nic prostszego! Ostatnio sama się o tym przekonałam robiąc taki omlet na śniadanie. Wyszedł przepyszny! To dla mnie chyba najlepsza wersja omletów na słono. A w dodatku robi się go banalnie prosto.
    Łapcie mój ulubiony przepis na omlet ze szpinakiem J
    Omlet ze szpinakiem
    Omlet ze szpinakiem

    Składniki na omlet ze szpinakiem:

    • garść szpinaku
    • 2 jajka
    • ząbek czosnku
    • ulubione przyprawy (u mnie sól himalajska, pieprz cayenne, bazylia)
    • pomidor (najlepiej słodki, wtedy smaki się fajnie łączą).
    • pół łyżeczki proszku do pieczenia

    Jak zrobić omlet ze szpinakiem:

    1    Zmiksuj szpinak, jajka i czosnek blenderem.
    2. Dodaj ulubione przyprawy i proszek do pieczenia.
    3. Rozgrzej na patelni tłuszcz i smaż przez chwile. Kiedy omlet się lekko zetnie połóż na niego plasterki pomidora. Smaż na małym ogniu pod przykryciem. 

           Smacznego! 




       Omlet ze szpinakiem  ma około 310 kalorii.


       Polecam też mój ostatni przepis na pyszne fit gofry! :)

    niedziela, 10 września 2017

    Jesienne przemyślenia

    Jesienne przemyślenia

    Jesień - można ją kochać, można nienawidzić 



    Jesień to czas, kiedy letnie, niebieskie niebo zamienia się w wielką deszczową chmurę. Bywają takie dni, kiedy leje od rana do wieczora i od wieczora do rana. Zmierzch nastaje coraz szybciej, a dni zaczynają się znacznie skracać. Wyjście do sklepu staje się wielką wyprawą, przed którą trzeba się odpowiednio przygotować, zakładając na siebie kolejne warstwy ubrań. Rozprzestrzeniać zaczyna się epidemia. Epidemia grypy i przeziębienia. Ludzie muszą się zmierzyć ze strasznymi warunkami atmosferycznymi, pojawiają się nawet  wątpliwości co do przetrwania.
    Oto pesymistyczna wersja jesieni, przejdźmy teraz do tej optymistycznej! J


    Co może być fajnego w jesieni? 
    Ja na szczęście jestem jedną z tych osób, które kochają tą porę roku, a przekonałam się o tym całkiem niedawno.
    Dla mnie jesień to przede wszystkim najbardziej klimatyczna pora roku. Między światem zewnętrznym, a naszym domem panuje pewien kontrast. Zauważam go szczególnie wtedy, kiedy na dworze szaleje watr z deszczem, a ja mogę cieszyć się domowym ciepłem. Oczywiście, żeby poczuć to mocniej muszę mieć przy sobie duży kubek herbaty, który ogrzewa mi dłonie i ulubioną książkę lub gazetę. Uwielbiam taki stan. To chwila tylko dla mnie. Do tego jeszcze przydadzą się grube skarpetki, ciepły koc, świeczki uwalniające słodką woń – to wszystko czego potrzebuje w tym momencie.

    Nie zawsze jednak możemy sobie pozwolić na taką chwilę #nicnierobienia. Zazwyczaj gonią nas codzienne obowiązki (o czym się ostatnio przekonałam). Jak wtedy nie dać się jesiennej chandrze i mimo to iść dalej na przód? Nie wiem, naprawdę. 

    poniedziałek, 28 sierpnia 2017

    Nasza pierwsza podróż autostopem!

    Nasza pierwsza podróż autostopem!
    To było spontaniczne, ale przecież każdy wie, że spontaniczność najbardziej fascynuje. Długi weekend, szybka decyzja i pakowanie. Ruszyliśmy praktycznie bez planu, ale z głową pełną pomysłów.

    Dlaczego się na to zdecydowaliśmy?
    To miał być zwykły weekendowy wyjazd, w końcu mamy wakacje, trzeba się trochę rozerwać. Godzina 5.00 – wychodzimy. Najpierw na PKP, z zamiarem kupienia biletów na miejscu. Ale jak to podczas długiego weekendu nie było już wolnych miejsc w pociągach. Ani w góry, ani nad morze, ani za granicę.. Trochę zrezygnowani, trochę zniesmaczeni poszliśmy na naradę do McDonald’s. Kawa, ciastko. Co robimy? Szybka decyzja – jedziemy autostopem do Ostrawy w Czechach. Miasto znajduje się niedaleko granicy, więc nie była to bardzo długa podróż, jedynie 390 km. Załatwiliśmy w pobliskim sklepie zwykły karton i marker w Empiku za 2,54zł – co było całkowitym kosztem naszej podróży. Ruszyliśmy komunikacją miejską na wylotówkę z Warszawy, zahaczając o (faszyn from) Raszyn, finiszując w CH Janki. Tam szybkie zakupy w Piotrze i Pawle (swoją drogą mają tam bardzo drogie pomidory:).

    Jak wygląda podróż autostopem?
    W końcu około godziny 10.00 znaleźliśmy się na drodze. Muszę przyznać, że na poczatku lekkie skrępowanie i myśl: „Co ja tu robię?”. Staliśmy dobre 40 minut zanim zatrzymał się pierwszy samochód. Jak się później okazało nie było to najlepsze miejsce na łapanie stopa, ale wiadomo uczymy się na błędach. Zabrał nas pewien Pan z okolic Warszawy i podwiózł kilka kilometrów w zdecydowanie lepszą lokalizacje. Tam już po jakichś 5-ciu minutach zatrzymała się para która zabrała nas aż do Częstochowy. Nie musieliśmy więc długo czekać.
    Kiedy dojechaliśmy na miejsce, wysiedliśmy znowu na drodze wylotowej. Tym razem mieliśmy dwa kartony z napisami Rybnik i Ostrawa. Staliśmy tam dobrą godzinę, a auta pędziły jak szalone po trzypasmowej drodze. Kiedy ja straciłam już wszelkie nadzieje i zajadałam się pyszną bułką z parówką na przystanku, On nie dawał za wygraną.
    W końcu ktoś się zatrzymał! Znowu para (którą pozdrawiam gorąco!) jadąca z Częstochowy do Rybnika po kino domowe. Wsiadając, byliśmy przekonani, że czeka nas jeszcze jeden postój na drodze łapiąc stopa z Rybnika do Ostrawy. Jednak para która nas zabrała postanowiła jechać z nami! Bo przecież z Rybnika do Ostrawy to już tylko rzut beretem. Podwieźli nas pod sam hotel, za co jesteśmy bardzo wdzięczni. Na zakończenie poszliśmy zjeść wspólnie posiłek i oczywiście wypić czeskie piwo w restauracji poleconej przez Polaków, których spotkaliśmy już w Czechach.



    Wrażenia po pierwszej podróży autostopem
    Muszę przyznać, że jeszcze rok temu nie zdecydowałabym się na podróż autostopem. Miałam do tego niezbyt przychylne nastawienie. Zawsze raczej kojarzyłam jazdę autostopem z porwaniem, gwałtem i zabójstwem. Nie wiem co w sobie zmieniłam, że postanowiłam się na to zdecydować. Być może nowe otoczenie i nowe życie.

    Tak czy inaczej wrażenia z podróży są niesamowite, natknęliśmy się na samych życzliwych i sympatycznych ludzi. Jeżeli więc zastanawiasz się czy wybrać się w podróż autostopem – nie wahaj  się tylko jedź. Masz okazje przeżyć fantastyczną przygodę z fantastycznymi ludźmi.




    piątek, 18 sierpnia 2017

    Jak zrobić fit gofry – łatwy przepis!

    Jak zrobić fit gofry – łatwy przepis!
    Fit gofry chodziły za mną już od kilku dni. Więc kiedy tylko dorwałam gofrownice, zabrałam się za przyrządzanie ciasta. Postanowiłam trochę poeksperymentować z kolorem, bo miałam akurat pomarańczowy barwnik spożywczy. Zobaczcie co z tego wyszło :)



    Gofry wyszły mięciutkie, słodkie (bez grama cukru!), a przede wszystkim zdrowe. Możesz śmiało korzystać z tego przepisu jeśli dbasz o swoją codzienną dietę.  
    Muszę przyznać, że robiłam je pierwszy raz, a wyszły idealnie – takie jak chciałam.

    Przepis na fit gofry


    Składniki na 3 gofry:

    •          1 średni banan
    •          1 jajko  
    •         pół szklanki mąki orkiszowej lub pełnoziarnistej 
    •          pół łyżeczki proszku do pieczenia
    •         łyżka oleju kokosowego
    •          opcjonalnie barwnik spożywczy

    Jak zrobić fit gofry:

    •          banana zblenduj lub po prostu rozgnieć widelcem
    •          dodaj pozostałe składniki i wymieszaj (to również czas na dodanie barwnika)
    •          ciasto piecz na rozgrzanej gofrownicy kilka minut.



    Smacznego J
    Kaloryczność fit gofrów:
    508 kcal


    Copyright © 2016 Żyj lekko , Blogger